Holmes Place, czyli fitness klub z najwyższej półki

Cztery strefy fitness, basen, najnowocześniejszy sprzęt i profesjonalne doradztwo – tak w skrócie można opisać nowe miejsce we Wrocławiu, służące zdrowiu, kondycji i odprężeniu.

Holmes Place, czyli pierwszy klub fitness ultra-premium, uruchomiono na poziomie -1 kompleksu OVO Wrocław przy Podwalu. To jedna z blisko 80 placówek, działających w Europie i na Bliskim Wschodzie, należąca do międzynarodowej sieci klubów fitness o standardzie premium – Holmes Place Health Club. Czym różni się od powszechnie nam znanych siłowni? A chociażby wejsciem na odcisk palca, bieżnią napędzaną siłą własnego ciała, ćwiczeniami inspirowanymi baletem, gimnastyką na desce unoszącej się na wodzie czy serwisem private concierge'a. Byliście na takiej siłce?

Pierwszy tego typu klub otwarto w 1979 r. w Londynie, więc genezy jego nazwy można się poniekąd domyślać. I jeśli ktoś skojarzył ją ze słynnym detektywem – ma absolutną rację. Lokalizacja tej pierwszej placówki to bowiem to londyńska Sherlock Holmes Road.

Enjoy The Yourney!

Holmes Place, tworzony w najlepszych lokalizacjach w centrach miast, to połączenie pod jednym dachem fitnessu i strefy wellness. W obu wykorzystuje się najnowocześniejsze metody oraz programy treningowe, przy wsparciu najwyższej klasy sprzętu oraz wykwalifikowanej kadry.

Przedsięwzięciu przyświeca idea – motto, która brzmi: "Enjoy The Journey". – Od poczatku naszym celem było inspirowanie ludzi do regularnych ćwiczeń i do prowadzenia zdrowego stylu życia. Wyróżnia nas unikatowa kombinacja trzech elementów: właściwego treningu, odpowiedniego odżywiania i dbałości o dobre samopoczucie – wyjaśnia Jamie Waring, CEO Holmes Place w Polsce i Czechach.

Dość powiedzieć, że na liście obecnych ok. 270 tys. członków klubów Holmes Place (80 klubów w 10 krajach) można znaleźć takie nazwiska, jak Barack Obama, Pierce Brosnan, Will Smith czy Roger Federer.

Jedyny taki klub w mieście

Jakość ultra-premium wrocławskim klubom fitness i siłowniom nie była dotąd znana. Holmes Place jest w tym względzie oczywiście pionierem nie tylko w stolicy Dolnego Śląska, ale i w całym regionie. OVO Wrocław to zaś znakomita dla niego lokalizacja, jak mówi bowiem Jamie Waring: – OVO Wrocław to przełomowy projekt typu mixed-use, u którego podstaw leży komfort życia na wysokim poziomie.

Cóż więc kryją w sobie pomieszczenia o bardzo przyjemnym designie, na dodatek aromatyzowane i ozonowane?

Po pierwsze, siłownię ze strefami – siłową i cardio, funkcjonalną oraz wolnych ciężarów. Każdą z nich wyposażono w sprzęt najnowocześniejszej linii marki Technogym – Black Diamond. To tam mogą odbywać się zarówno treningi personalne, jak i różne zajęcia grupowe fitness. Prowadzą je najlepsi eksperci fitnessu oraz trenerzy personalni, dobrani zgodnie z wysokimi standardami akademii treningu Holmes Place. Do najciekawszych zajęć należy m.in. gorąca nowość w fitnessie, czyli barre workout – trening inspirowany baletem, z odpowiednią kombinacją ćwiczeń izometrycznych, który łączy w sobie także elementy jogi i pilatesu.

O innych zajęciach dowiesz się więcej na stronie OVO Holmes Place.

Po drugie, w tzw. strefie mokrej – basen infinity (z ukrytą krawędzią), gdzie odbywają się ćwiczenia na specjalnej desce na wodzie, czyli folatfit. Trwają 30 min i łączą atuty treningu interwałowego o wysokiej intensywnosci z ćwiczeniami kształtującymi mięśnie i ogólną koordynację ciała. W tamtej strefie szukac też trzeba sauny suchej i parowej, a także jacuzzi. – Dbamy o wszystkie, nawet najdrobniejsze detale wpływające na komfort. Członkowie klubu mają do dyspozycji m.in. suszarki na stroje kapielowe czy chłodzone ręczniki – mówi Iwona Stanek, menedżer wrocławskiego Holmes Place.

Po trzecie, strefę Hangout (relaksu), gdzie dostępna jest m.in. świeżo mielona kawa. Można wygodnie rozsiąść się w fotelach i odpocząć, a ci, którym za mało aktyności, moga także zagrać w bilard.

Regenerację człobnkom klubu zapewnia też specjalnie dla nich przygotowane przekąski, koktajle i napoje, uwzględniające zalecenia dietetyczne i zdrowotne, o które w Holmes Place także zadbają.

Konferencja prasowa z okazji otwarcia klubu – od lewej: Michał Zieliński (Gym Manager Holmes Place), Bartosz Huzarski (były zawodowy kolarz szosowy, trenuje w Holmes Place OVO Wrocław), Jamie Waring (CEO Holmes Place w Polsce i Czechach), Anna Bogucka (Regional Manager Holmes Place), Lidia Zamyłko (Marketing Manager Holmes Place), Iwona Stanek (Manager Holmes Place OVO Wrocław), mat. prasowe Holmes Place OVO Wrocław

Ultra-premium, czyli jakość kosztuje

Pytanie brzmi: Czy każdy z nas może zostać członkiem Holmes Place? Odpowiedź: Oczywiście. Niezależnie od fitnessowego stopnia wtajemniczenia – klub zaprasza zarówno początkujących, jak i mocno zaprawionych w bojach m.in. na siłowni. Każdej osoba bedzie miała zapewnioną obsługę ze strony fachowej kadry i nikt się nie pogubi w gąszczu specjalistycznych przyrządów.

Nie każdy natomiast musi od razu decydować się na roczna kartę członkowską w cenie 3900 zł – tyle kosztuje bowiem karnet Upfront (opłata wpisowa 200 zł), która zapewnia: nielimitowany dostęp do klubu w godzinach jego otwarcia oraz do wszystkich stref ćwiczeń i zajęć grupowych i strefy mokrej, badanie składu ciała, serwis ręcznikowy czy możliwość zamrożenia członkostwa dwa razy w roku. Wypróbować bowiem zalety Holmes Place można również, wykupując Daypass za 100 zł. Inne opcje wstępu do wrocławskiego klubu fitness ultra-premium sprawdzisz tutaj.

W galerii zobaczysz zdjęcia z oficjalnego otwarcia OVO Holmes Place 7 lutego 2017 r.

 

 

Galeria

Małgorzata Wieliczko