Obieżysmak

Złośliwi twierdzą, że jest to największy łakomczuch, jakiego widziało to miasto. On sam nazywa siebie ‚smakoszem…

Złośliwi twierdzą, że jest to największy łakomczuch, jakiego widziało to miasto. On sam nazywa siebie ‚smakoszem…

Obieżysmak to jeden z najbardziej znanych wrocławskich krasnali. Rozłożony na ogromnym talerzu, większość czasu spędza w okolicach restauracji Pizza Hut na wrocławskim Rynku. Objedzony do granic przyzwoitości drzemie błogo, lub zastanawia się, co by tu jeszcze zjeść…

Namiętnością do jedzenia zapałał już w dzieciństwie, dokarmiany sukcesywnie przepysznym jadłem przez swoją babcię. Już jako dorosły krasnal postanowił, skrzacim zwyczajem, udać się w podróż dookoła świata. O ile jednak inne krasnale szukają w szerokim świecie przygód, życiowej mądrości i doświadczeń, o tyle Obieżysmak od samego początku miał jasno określony cel – najeść się do syta i znaleźć miejsce, gdzie jadła i napitku zawsze jest pod dostatkiem. Po wielu latach podróży, wiedziony sentymentem i kulinarnym przeczuciem, postanowił powrócić na Dolny Śląsk. W pamięci majaczyły mu bowiem błogie wspomnienia babcinych pierogów, bigosu i mielonych. Nęcony smakowitymi zapachami, skierował się natychmiast na wrocławskie Stare Miasto. Jakaż była jego radość, gdy na Rynku jego oczom ukazała się cała mnogość restauracji, jadłodajni, barów i bufetów. Nie zastanawiając się długo, porwał łyżkę i talerz z restauracyjnej kuchni i rozsmakował się w tutejszych specjałach.

Plotka głosi, że pogłaskanie objedzonego krasnala po brzuchu przynosi szczęście i zwiastuje podróż marzeń. Co do podróży pewności nie mamy, jednak ustawicznie głaskany po brzuchu przez wrocławian krasnal, nie przyniósł miastu szczęścia przed Expo. Może obawiał się, że turyści wyjedzą z okolicznych restauracji wszystkie frykasy?

Galeria

Więcej miejsc