Craft

Znaki rozpoznawcze tej restauracji to tradycyjne techniki rzemieślnicze, szacunek do produktów prosto z pola, farmy czy wody, a także autorskie koktajle.

We Wrocławiu pojawiło się miejsce, które składa hołd wrocławskiej tradycji rzemiosła i handlu. To restauracja Craft przy placu Katedralnym 8, na na Ostrowie Tumskim, w budynku hotelu The Bridge Wrocław Mgallery. 

Restauracja proponuje nowoczesną polską kuchnię, która łączy lokalne składniki i kulinarne rzemiosło oparte na starej, prawdziwej szkole gotowania – używanie rzemieślniczych narzędzi, wykorzystywanie kraftowych technik i uważny serwis. 

Prosto z pola, farmy, wody

Większość produktów, z których powstają dania, pochodzi od regionalnych dostawców – są to m.in. Milejowe Pole czy Lipowe Wzgórza. Niektóre składniki sprowadzane są z dalszych miejsc, jak np. mięso z Żywca.

Karta dań jest dokładnie przemyślana. Została podzielona na pozycje „prosto z pola” (dania warzywne), „prosto z farmy” (dania mięsne), „prosto z wody” (dania rybne), a także przekąski, przystawki oraz desery.

Na przekąskę można zamówić ogony wołowe lub domowe chipsy ziemniaczane. Bardzo różnorodny jest wybór przystawek, np. przykład tatar wołowy podawany z borowikami i pęczakiem czy marynowany łosoś z sałatą rzymską i kombu.

Wśród dań głównych na uwagę zasługują między innymi marchewki z Milejowego Pola, podawane z prażonymi drożdżami i sosem hollandaise, a także żebro wołowe z Pniew w glazurze hoisin.

Na deser natomiast, np. Nemesis, podawane z borówkami leśnymi i werbeną.

Norweskie inspiracje szefa kuchni

Za sterami Craft stoi Szymon Sierant. Doświadczenie kulinarne przywiózł do Wrocławia z Norwegii. Tam gotował w najlepszych restauracjach blisko siedem lat. Swoje inspiracje czerpie ze spotkań, rozmów, podróży.

- Chcemy, żeby Craft był miejscem spotkań, w którym każdy może w swobodnej atmosferze cieszyć się jedzeniem, próbować karty dań zmieniającej się co sezon. Tworząc to miejsce, wróciliśmy do starej, prawdziwej szkoły gotowania. Jest zdrowo, smacznie i do syta – szef kuchni w Craft.

Pracę kucharzy można swobodnie podglądać – sercem restauracji jest otwarta kuchnia, która sprzyja interakcjom między gośćmi a osobami przyrządzającymi dania. 

Wrocławskie koktajle

Interakcjom sprzyja również Bar Craft. Wyjątkowość tego miejsca polega na używaniu rzemieślniczych narzędzi i wykorzystywaniu kraftowych technik. W ten sposób powstały koktajle, inspirowane nazwami wrocławskich ulic, m.in. Babushka (ulica Ruska) czy Secret Garden (firmowy koktajl, odzwierciedlający położenie restauracji w pobliżu Ogrodu Botanicznego). W barze serwowane są również wina naturalne, kraftowe piwo i lokalny cydr.

Na czele barmanów stoi doskonale znany we Wrocławiu Krzysztof Musielak. Jego koktajle docenili jurorzy największych konkursów barmańskich w Polsce, takich jak World Class, Chivas Masters czy Havana Club Grand Prix. Inspiracji szuka wśród szefów kuchni oraz w literaturze branżowej. Jak mówi o sobie, chętnie eksperymentuje ze smakami, by uzyskać ten najlepszy, właściwy.

W industrialnym klimacie 

W wystroju restauracji dominują naturalne materiały – drewno, beton, metal i szkło, dlatego można go określić mianem industrialnego. Wnętrza Craft pomieszczą 125 osób: w części restauracyjnej są 94 miejsca, w barze – 31.

Minimalizm widoczny jest również w sposobie podawania dań. Mięsa, potrawy z warzyw czy ryby są serwowane na prostej, surowej ceramice. Tę surowość przełamują lniane serwetki. 

 

Galeria

Więcej miejsc