Szklanym szlakiem na Dolnym Śląsku. Gdzie znajdziemy piękne szkło

Łatwe do stłuczenia? Może kiedyś. Dziś szkło artystyczne, a nawet gospodarcze jest zdecydowanie bardziej trwałe. A na Dolnym Śląsku możemy znaleźć prawdziwe szklane cuda.

Z piekła rodem

Aby szkło było płynną masą potrzeba 1400 stopni Celsjusza, jeśli zmniejszymy temperaturę o 300 stopni będzie, jak ciekły miód, czyli dobre do formowania. Wtedy w ruch idą nabieraki (pręty ze stali żaroodpornej) i piszczele (rurki, przez które można szkło dmuchać). Walka z rozpalonym do białości żywiołem zaczyna się dopiero poza piecem, bo zarówno dzieła sztuki, jak i szkło użytkowe powstają w warunkach z piekła rodem. Dolny Śląsk wciąż może pochwalić się wieloma ośrodkami związanymi z produkcją i projektowaniem szkła. Warto je poznać, bo choć w sprzedaży kryształów palę pierwszeństwa zabierają tej części Europy Chińczycy, w szkle artystycznym polscy designerzy są docenianą marką. Studio Borowski ma odbiorców głównie za granicą, m.in. w Niemczech, Holandii, USA, Chinach, a nawet Nowej Zelandii.

Dolny Śląsk, czyli szklane zagłębie

O tym, że Dolny Śląsk jest zagłębiem szklanym świadczyło przed ponad stu laty kilkanaście hut w tym huta Wolfganga Preusslera w Białej Dolinie, czy reprezentacyjna „Josephine” wybudowana w Szklarskiej Porębie w 1842 roku (to w niej wykonano m.in. powojenne żyrandole dla Pałacu Kultury i Nauki)  Z biegiem lat hut ubywało, najpierw pozostało ok. dziesięciu, a dziś to zaledwie kilka ośrodków. – Znaczące huty mieściły się w Szklarskiej Porębie, Piechowicach, Stroniu Śląskim, Jeleniej Górze, czy Szczytnej – wylicza profesor Kazimierz Pawlak z Katedry Szkła wrocławskiej Akademii Sztuk Pięknych. – Po II wojnie światowej kontynuowano produkcję, a wielu fachowców pozostało i służyło radą i pomocą przy wznowieniu pracy – opowiada profesor Pawlak. Wielki boom dolnośląskie szkło przeżyło m.in. w latach 60. i 70. ubiegłego wieku. – Wagonami wyjeżdżały stąd kryształy do Stanów Zjednoczonych, krajów arabskich, na daleki wschód, mieliśmy też znaczące huty szkła gospodarczego, czyli produkujące to, trafia na nasz stół – wyjaśnia profesor Kazimierz Pawlak. Kryzys nastąpił w latach 90., potem się pogłębił, wiele hut opustoszało, do niektórych dopiero niedawno powrócili pracownicy. – Produkcja z dalekiego wschodu i Turcji wyparła w dużej mierze rodzimy przemysł i nawet nasi sąsiedzi Czesi, którzy są potęgą w produkcji szkła mieli te same problemy i zostali zmuszeni do zamknięcia słynnych ośrodków – zwraca uwagę profesor Kazimierz Pawlak.

Wazony i bomboniera z huty Josephine w Szklarskiej Porębie (1916-1920) ze zbiorów Muzeum Karkonoskiego w Jeleniej Górze/fot. Izabela Strączek

Jak dziś „sprzedać” szkło

Przetrwali najbardziej zaradni i pomysłowi. Jak Stanisław Borowski, doświadczony artysta szklarz, który już w latach 70. miał własną pracownię (wówczas w Krośnie), potem przeniósł ją do Niemiec, a kiedy wrócił do Polski osiadł w Tomaszowie Bolesławieckim, gdzie w 1990 roku założył Studio Borowski. Wybudował specjalny piec, wykształcił własnych pracowników i dziś może się poszczycić nie tylko rozpoznawalnym stylem prac (tworzą także jego synowie Paweł, Wiktor oraz Stanisław Jan), ale i wiernymi klientami z całego świata. Huta „Julia” przejęła tradycje dawnej „Josephine”, wznowiła produkcję i dziś odwiedza ją rocznie kilkadziesiąt tysięcy osób. Jest także wiele mniejszych ośrodków, do których warto zajrzeć rozglądając się za ciekawymi szklanymi obiektami. Wielu fantastycznych artystów, których prace znajdziemy w Muzeum Karkonoskim w Jeleniej Górze to wychowankowie jedynej w Polsce katedry szkła na wrocławskiej ASP. – Jesteśmy cenieni w świecie, a polskie szkło artystyczne cechuje odmienność, wyróżniamy się wśród artystów z innych krajów i absolutnie nie musimy mieć żadnych kompleksów – podkreśla profesor Kazimierz Pawlak z ASP, który niedawno wrócił niedawno z Międzynarodowego Festiwalu Szkła w Tienyuan w Chinach.

Gdzie przystanąć na szklanym szlaku dolnośląskim:

  • Muzeum Karkonoskie w Jeleniej Górze (ul. Jana Matejki 28)

Unikatowe w skali Polski i wyjątkowe w Europie zbiory szkła artystycznego od baroku po współczesne dzieła sztuki, w tym m.in. szklanica wiwatowa z 1617 roku z grawerowaną sentencją „Deus Adiutor Meus” („Bóg mym przewodnikiem”).

Wtorek-niedziela w godz. 9.00-17.00

Ceny biletów: 7 zł/4 zł, w niedziele bezpłatnie

Eksponaty z Muzeum Karkonoskiego w Jeleniej Górze/fot. Izabela Strączek

  • Huta Julia w Piechowicach (ul. Żymierskiego 73)

Huta kontynuująca tradycje dawnej huty Josephine ze Szklarskiej Poręby i huty Fritza Heckerta z Piechowic. Wciąż produkuje się tu szkło (z sukcesami – ostatni to nagroda na Łódź Design Festival 2016, czy udział w projekcie „Polski stół”, gdzie obok szkła z Julii znajdziemy także bolesławiecką i wałbrzyską porcelanę). Można też Hutę Julia zwiedzać i spróbować sił w rozmaitych warsztatach.

Poniedziałek-niedziela w godz. 9.30-17.00

Ceny biletów: 17 zł/13 zł

Kontakt telefoniczny: 75/ 761 24 13

  • Huta Szkła Kryształowego „Violetta” w Stroniu Śląskim (ul. Hutnicza 12)

W XIX wieku huta była oczkiem w głowie Marianny Orańskiej (po niej miała też nazwę Orańsko-Nassawska Huta Szkła Kryształowego), dziś przede wszystkim ma sporą linię produkcyjną i sprzedaje szklane wyroby. Można „Violettę” zwiedzać w trakcie godzin pracy hutników, więc podpatrzymy proces produkcji szkła.  

Poniedziałek-piątek w godz. 8.00-12.30, zapisy w Biurze Informacji Turystycznej PTTK w Stroniu Śląskim (nr tel. 74 814 13 79, pon.- pt. 7.30-15.30, sobota 9.00-13.00)

Ceny biletów: 12 zł/os.(przy grupie 10-osobowej) 80 zł/os. (za pojedyncze wejście)

  • Leśna Huta w Szklarskiej Porębie (ul. Kołłątaja 2)

Dawne tradycje ocala od zapomnienia mistrz Henryk Łubkowski wykonując w „Leśnej Hucie” szkła barwione w masie, ręcznie formowane. Używa przy tym dawnych narzędzi i form kuglerskich. Warto zajrzeć na warsztaty i do sklepiku.

Poniedziałek-sobota w godz. 10.00-18.00

Niedziela w godz. 10.00-15.00

Kontakt telefoniczny: 75/ 717 23 03

  • Huta szkła artystycznego „Barbara” w Polanicy

Można podejrzeć proces produkcyjny, a także kupić artystyczne wyroby w sklepiku.

Poniedziałek-piątek w godz. 8.00-16.00 (przerwa od 10.00-10.30)

Kontakt telefoniczny: 515 079 300 lub 74 86 81 999

  • Borowski Studio (Tomaszów Bolesławiecki 87)

Pracownia założona przez wybitnego artystę Stanisława Borowskiego w 1990 roku, w której regularnie tworzy on sam i jego dwaj synowie – Piotr i Stanisław Jan, a przyjeżdża wielu innych artystów i klientów z całego świata. Szklane rzeźby Borowskich znajdziemy od Polski po Amerykę i Nową Zelandię. Na miejscu jest czynny sklep, można zamawiać też wzory z bogatego katalogu, jak i poprosić o coś zupełnie nowe. Ostatnio powstawała tu rzeźba – szklany motocykl.  

Poniedziałek-sobota w godz. 9.00-16.00

Ceny biletów: 10zł/5 zł, grupy po potwierdzeniu telefonicznym (nr 75/ 738 94 32)

Charakterystyczny styl artystycznego szkła ze Studia Borowski/fot. Izabela Strączek 

  • Pracownia artystycznego grawerowania szkła Małgorzaty Sztabińskiej w Piechowicach (ul. Żymierskiego 20a)

Kontakt telefoniczny: 609 758 085

Można odwiedzić małą pracownię, zamówić renowację szklanych przedmiotów, wygrawerować odpowiedni napis lub wzór.

  • Szklana Manufaktura (Radzimowice 3)

Stworzona przez ojca Konstantego i syna Marcina Zielińskich specjalizuje się w grawerowaniu szkła. Na miejscu można obejrzeć proces twórczy, jest także bogato wyposażony sklepik.  

Kontakt telefoniczny: 883 286 737

  • Pracownia Witraży Antoniów Beaty i Marcina Chlebowskich (Antoniów 17)

Można zamówić tu tradycyjny witraż albo mozaikę szklaną. Pracownia założona w 1990 roku wykonuje przepiękne witraże i klimatyczne lampy.

Kontakt telefoniczny : 530 567 815

  • Szklana Kuźnia Magdaleny Kuźniarz (Wolimierz 191)

Tworzenie szkła unikatowego metodą fusingu, malowanie na szkle, tworzenie biżuterii. Można też zapisać się na warsztaty. Odwiedziny mile widziane w niedziele i święta po uprzednim umówieniu się telefonicznym.

Kontakt telefoniczny: 669 480 669

Festiwale szkła na Dolnym Śląsku:

  • European Glass Festival we Wrocławiu (w tym roku od 15.10 do 10.11)

Rewelacyjne, wystawy prac artystów z wielu zakątków Europy, ale i ze świata, seminaria, wspólne projekty studentów i działających już od lat w branży artystów. W tym roku warto wybrać się zwłaszcza na wystawę główną Dr Jekyll and Mrs Hyde, aby przekonać się, że szkło artystyczne może być trendy, a wielu nawet zaszokować.

  • Art & Glass Festival w Jeleniej Górze (w tym roku odbył się we wrześniu)

Ta impreza ma za zadanie zbliżyć odbiorców do tematyki wyrobu szkła. Odbywa się zawsze na Placu Ratuszowym, a na stoiskach można obejrzeć, jak dmucha się szkło, jak pracują hutnicy, witrażyści, grawerzy. Po dwudniowej wizycie zupełnie innym okiem spojrzymy na pracę artystów. 

 

Autorka pragnie podziękować Panu profesorowi Kazimierzowi Pawlakowi z wrocławskiej ASP, Panu Pawłowi Borowskiemu i Pani Justynie Wierzchuckiej z Muzeum Karkonoskiego w Jeleniej Górze za wiele ciekawych informacji i nieocenioną pomoc. 

Magdalena Talik