Wszystkie stany kina - American Film Festival we Wrocławiu

9. edycja American Film Festival to prezentacja wszystkich stanów kina z USA. W ciągu sześciu dni widzowie zobaczą aż 88 filmów pełnometrażowych, z czego 57 zostanie pokazanych w Polsce po raz pierwszy.

Festiwal potrwa od 23 do 28 października we wrocławskim Kinie Nowe Horyzonty. – Pokazujemy w nim, że kino amerykańskie to nie tylko wielkie, hollywoodzkie produkcje, realizowane za miliony dolarów, ale też awangardowe, świetne, poszukujące, ważne kino – mówi Stanisław Abramik ze Stowarzyszenia Nowe Horyzonty, organizatora festiwalu.

 

23 października AFF otworzy przebój festiwalu w Wenecji, znakomicie przyjęte przez krytyków "Narodziny gwiazdy". Na zakończenie pokazani zostaną "Bracia Sisters" Jacquesa Audiarda, nagrodzonego Srebrnym Lwem za reżyserię w Wenecji.

Program jest już znany, znajdziecie go tutaj.

Stanisław Abramik poleca wszystkie filmy, ale rozmawiając ze mną wskazał te, które uważa za absolutnie wyjątkowe.

– Są tam wszystkie filmy rozpisane na wszystkie sekcje. Mamy wielkie filmy przełamujące hollywoodzki standard, wśród nich "Narodziny gwiazdy" Bradleya Coopera, z nową rolą Lady Gagi, słynnej piosenkarki. Jeśli ktoś uważa, że jest ona stylistyczną wydmuszką, ten film wyprowadzi go z błędu. Film zbiera znakomite opinie widzów i jest hitem w Stanach Zjednoczonych.

– Mamy też "Damulkę", antywestern Davida i Nathana Zellnerów, przebój festiwalu w Berlinie. Jeśli ktoś pamięta Roberta Pattinsona z "Sagi >Zmierzch<" jako człowieka – wampira, też będzie musiał zmierzyć się z wizerunkiem aktora. Tu pokazuje, jak można śmiać się z siebie, z bycia macho, bycia mężczyzną, a korzysta z najbardziej amerykańskiego gatunku filmowego, czyli westernu.

– W wielkiej sekcji dokumentalnej znajdziemy m.in. europejską premierę "Free Solo" (reż. Jimmy Chin, Elizabeth Chai Vasarhelyi), o jednym z najsłynniejszych wspinaczy świata. Alex Honnold wspina się bez żadnego zabezpieczenia. Będący pomiędzy szaleństwem a pasją życia, film przyciągnął rzesze widzów w USA i wzbudził dyskusje. Mam nadzieję, że podobnie zareagują widzowie po pokazach we Wrocławiu.

– Zobaczymy też mojego ulubionego aktora – kameleona, Joaquina Phoenixa, który potrafi zagrać każdego i wszystko, niedawno został nagrodzony w Cannes nagrodą aktorską. Tu wystąpił w filmie "Bez obaw, daleko nie zajdzie" Gusa Van Santa (autora m.in. świetnego "Słonia") w roli Johna Callahana, słynnego amerykańskiego rysownika, przykutego do wózka inwalidzkiego, ale przekuwa życie w zwycięstwo. Film niebanalnie pokazuje siłę ducha i hart woli. To nie jest jedna z tych opowieści, które mają wyciskać łzy, ale pokazuje pełne spektrum towarzyszące osobie przykutej do wózka, która chce pokazać swój problem, a z drugiej strony przeżywa świat bardziej, niż ludzie mający sprawne wszystkie zmysły.

– Na pewno warto wybrać się na film "Wymazać siebie" Joela Edgertona, ze wchodzącą gwiazdą amerykańskiego kina, Lucasem Hedgesem. W filmie partnerują mu m.in. Nicole Kidman i Russell Crowe, a rzecz tyczy procesu mierzenia się z samym sobą, z tożsamością płciową. Młody chłopak przeżywa rozterki kogo kochać, kogo nie kochać. Świat, społeczeństwo, rodzice próbują mu coś wmówić. Fantastycznie zagrana opowieść z mnóstwem emocji – opowiada Stanisław Abramik.

American Film Festival: Sekcje

Jednym ze znaków rozpoznawczych American Film Festival są sekcje konkursowe: Spectrum (12 filmów) – przegląd nowych tendencji i młodych talentów kina USA, oraz American Docs (15 filmów) – najgłośniejsze dokumenty prezentujące różne oblicza Ameryki. Oceniane przez widzów filmy będą ubiegać się o nagrody w dwóch kategoriach: film fabularny i film dokumentalny. Nagrody w obu konkursach ufundowała firma BNY Mellon.

Bohaterem tegorocznej retrospektywy będzie Hal Ashby– jeden z czołowych przedstawicieli nurtu New Hollywood; kultowy buntownik, który oddychał rewolucją 1968 roku. Podczas 9. AFF zobaczymy 7 filmów reżysera (m.in. "Harold i Maude" oraz "Szampon") i "Hal" – pokazywany na Sundance dokument w reżyserii Amy Scott.

American Film Festival: Indie Star Award

Alexandre Rockwell i Sara Driver odbiorą we Wrocławiu Indie Star Award – nagrodę honorującą wybitnych twórców niezależnego kina amerykańskiego. Alexandre Rockwell to autor m.in. nagrodzonego na Sundance "Ugotowanego" i noweli "The Wrong Man"– wchodzącej w skład "Czterech pokoi", współreżyserowanych przez Quentina Tarantino. Gościem AFF będzie także Sara Driver– producentka wczesnych filmów Jima Jarmusha (prywatnie jego partnerka) i reżyserka uznanych przez krytykę filmów fabularnych oraz dokumentów – w tym najnowszego –"Basquiat: nim nadeszła sława".

Gościem specjalnym festiwalu będzie również Flynn McGarry – bohater filmu "Chef Flynn – najmłodszy kucharz świata" – nastoletni szef kuchni, który szturmem zdobył ekstremalnie wymagający świat nowojorskich restauracji. Wspólnie z Justyną Słupską-Kartaczowską (szefową kuchni i właścicielką restauracji jadka) oraz Mariuszem Kozakiem (szefem kuchni Hotelu Monopol), Flynn McGarry przygotuje wyjątkowe menu (23 października, Hotel Monopol we Wrocławiu; dzień później w Warszawie).

American Film Festival ważny dla filmowego środowiska

Po raz kolejny odbędzie się także wydarzenie branżowe US in Progress, zorganizowane dzięki wsparciu Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego. W tym roku głównym partnerem inicjatywy jest firma Papaya Films. W ramach projektu polskie firmy postprodukcyjne pomagają ukończyć niezależne filmy amerykańskie, a producenci mają okazję poznać polskie uwarunkowania koprodukcyjne oraz spotykać potencjalnych partnerów wśród polskiej branży filmowej.

American Film Festival: bilety od 11 października

W czwartek, 11 października (od godziny 12) do sprzedaży trafią bilety na poszczególne seanse. Kosztują: 26 zł – pojedynczy bilet na filmy otwarcia i zamknięcia, 23 zł – pojedynczy bilet, 20 zł – pojedynczy bilet dla posiadaczy Karty Przyjaciela Kina i posiadaczy karty URBANCARD Premium (bilety dostępne wyłącznie w sprzedaży online), 19 zł – pojedynczy bilet w pakiecie "5+", czyli na 5 i więcej wybranych seansów, 18 zł – pojedynczy bilet w pakiecie "10+", czyli na 10 i więcej wybranych seansów.

Będzie je można kupić w kasach Kina Nowe Horyzonty we Wrocławiu (ul. Kazimierza Wielkiego 19a-21) i na stronie internetowej, tutaj.

Zmienia się system rezerwacji wejść na seanse, będzie funkcjonował wzorem MFF Nowe Horyzonty. To przejrzysty, prosty sposób logowania i rejestracji, sprawdzony od lat. Kino Nowe Horyzonty wprowadza też przejrzysty podział filmów dla karnetowiczów i właścicieli biletów. Tak, żeby każdy mógł zobaczyć film, nie obawiając się, że zabraknie miejsca na seansie.

Małgorzata Matuszewska

 

 

Tomek