Gdzie na spacer we Wrocławiu zimą 2020

Stare Miasto i bulwary nad Odrą, Park Szczytnicki i zjawiskowa galeria neonów, kameralne kawiarnie i ogród zoologiczny – zimowe spacery po Wrocławiu to duża dawka dobrej energii i wielu wrażeń

Zawsze optymalnym wyborem jest spacer po parku. We Wrocławiu są ich dziesiątki, a jednym z najpopularniejszych jest Park Szczytnicki. Z historią liczącą ponad dwa wieki, ponad stuhektarowy park przyciąga wrocławian i gości. Jest wyraźnie podzielony na dwie części: północną, od strony ulicy Różyckiego, i południową – w pobliżu pergoli i Hali Stulecia.

Pierwszą lubią psiarze i rodziny z dziećmi – przyciągają ich polany i długie aleje. W drugiej jest więcej obiektów i miejsc do oglądania. Warto zobaczyć drewniany kościółek pw. Jana Nepomucena. Kilkusetletnia świątynia powstała na Śląsku, do Wrocławia została przewieziona na początku XX wieku przy okazji Wystawy Stulecia. Ma nadzwyczajny urok i niebanalną historię (pełniła rolę m.in. złodziejskiej "dziupli").

Trzeba poznać historię Hali Stulecia – to jedyny wrocławski obiekt wpisany na Listę Dziedzictwa UNESCO. Monumentalna budowla – chociaż od jej otwarcia minęło ponad sto lat, ciągle robi wrażenie. Miłośnicy miejskich ciekawostek i historii powinni także przejść się po osiedlu WuWa, eksperymentalnym projekcie z lat 20. i 30. ubiegłego stulecia.

Mimo że zimą fontanna nie działa, to zawsze dobrze nastraja spacer po Pergoli. To doskonałe miejsce dla miłośników fotografii.

Kto jeszcze nie był, powinien odwiedzić wrocławski ogród zoologiczny. To wyjątkowa w skali europejskiej instytucja, w której żyją zwierzęta zagrożone wyginięciem. Duże wrażenie robi Afrykarium, kompleks olbrzymich akwariów ze zwierzętami, rybami, ssakami, ptakami, gadami reprezentującymi Afrykę. Niedawno Zoo przybyła nowa atrakcja – wielkie podświetlane sylwetki dzikich zwierząt.

Z Wielkiej Wyspy można ruszyć spacerem ku centrum miasta. Na trasie jest mnóstwo oryginalnych miejsc i budynków. Choćby most Zwierzyniecki.

Most Zwierzyniecki, fot. Tomasz Walków

- To przykład wykorzystania bardzo charakterystycznego czerwonego piaskowca ze Słupca – Nowej Rudy, świetnego jakościowo kamienia. Wystarczy zobaczyć, ile tam jest finezyjnych fidrygałków rzeźbiarskich wymyślonych przez Klimma i Plüddemanna, które przetrwały do dzisiaj - opowiada prof. Marek Lorenc z Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu. - Minęło ponad sto lat od jego budowy, a secesyjne zdobienia mają ostre kształty, co najlepiej pokazuje, jak ten kamień jest wytrzymały i odporny na warunki atmosferyczne. To sztandarowy przykład wykorzystania piaskowca noworudzkiego.

Zabytków, do których budowy wykorzystano kamień, są we Wrocławiu setki. To też może być interesujący klucz do spojrzenia na miasto.

Neon, plakat, ołtarz

Jeśli na spacer po Wrocławiu zdecydujecie się po południu, już po zmroku, wybierzcie się na Stare Miasto, w okolice Rynku.

Najpierw na Rynek można spojrzeć z wysokości Mostka Czarownic – punktu widokowego na kościele Marii Magdaleny. Panoramiczne obrazki Wrocławia wykonane z tej perspektywy gwarantują setki lajków.

Przy okazji warto poznać w wiele innych miejsc. W pobliżu Rynku i placu Solnego jest mnóstwo zaułków, podwórek, mini-dziedzińców, w których działają przytulne knajpki, winiarnie i cukiernie.

Zajrzyjcie na dziedziniec przy synagodze pod Białym Bocianem, to miejsce nastrojowe i ciekawe ze względów historycznych. Na podwórku między ulicami Antoniego i Ruską zobaczcie nadzwyczajną galerię neonów - zjawiskowa kolekcja, która robi duże wrażenie. Wejdźcie do galerii plakatu przy ul. Mikołaja - z niezliczonej liczby plakatów, rysunków, grafik na pewno wybierzecie obrazek, który idealnie wpasuje się w wolny fragment ściany w waszym mieszkaniu. Małe dzieło sztuki - za przystępną cenę - jest też dobrym pomysłem na prezent.

Warto ruszyć się trochę dalej – przejść się w pobliżu gmachu głównego Uniwersytetu, a potem przy Ossolineum. Lubianym miejscem spacerów jest bulwar Dunikowskiego, z którego można podziwiać panoramę Ostrowa Tumskiego.

Najstarszą część miasta także warto zobaczyć z bliska. Niedawno przybyła tam kolejna atrakcja – odrestaurowany srebrny ołtarz, ufundowany w XVI wieku przez biskupa Andreasa Jerina. Po ponad siedemdziesięciu latach przerwy arcydzieło sztuki złotniczej można oglądać we wrocławskiej katedrze.

Tomasz Wysocki