Miś Wojtek – wojenny bohater armii Andersa – ma pomnik we Wrocławiu
Miś Wojtek, żywa maskotka żołnierzy 2. Korpusu, ma swój mini-pomnik w parku Andersa. Przedstawiono go, jak siłuje się z Krasnalem, bo prawdziwy miś tak bawił się ze swoimi opiekunami.
Figurka misia Wojtka, któremu partneruje Krasnal, pojawiła się w parku Andersa w pobliżu plenerowego FoRest Bar. To kolejny wrocławski akcent w upamiętnieniu niezwykłego zwierzęcia.
Wojenne perypetie perskiego niedźwiadka
Historia syryjskiego niedźwiadka zaczyna się jeszcze w Persji, gdzie po ucieczce ze Związku Radzieckiego, trafili polscy żołnierze pod wodzą gen. Władysława Andersa. Polacy kupili małego zwierzaka od perskiego chłopca, zaopiekowali się nim i nazwali Wojtkiem.
Miś stał się żywą maskotką 2. Korpusu, został wciągnięty do składu jednostki zaopatrzeniowej, żartobliwie nadano mu nawet stopień kaprala. Zwierzak rósł, ale zżyty z żołnierzami nie był groźny. Spał z nimi w namiocie, nauczył się otwierać puszki i butelki z piwem, lubił jeździć wojskowymi ciężarówkami. Na kilku wojennych zdjęciach widać jak jako dorosły niedźwiedź siłuje się z żołnierzami.
Towarzyszył żołnierzom w Palestynie, potem z armią Andersa trafił do Włoch (nie bez kłopotów – Anglicy nie chcieli się zgodzić na jego transport statkiem). Według legendy miał nosić amunicję podczas bitwy o Monte Cassino. Sylwetka stojącego niedźwiedzia trzymającego w łapach pocisk armatni trafiła na plakietki wojskowe i odznaki.
Szlak wojenny – jak inni żołnierze Andersa, zakończył w Wielkiej Brytanii. Ostatnie 16 lat spędził w ogrodzie zoologicznym w Edynburgu.
Przez lata opowieści o niezwykłym Voytek Bear były bardziej znane małym Brytyjczykom niż Polakom. Na Wyspach doczekał się tablicy pamiątkowej i kilku pomników. Książę Karol opowiadał o nim swoim synom.
Miś – niezwykły bohater
O perypetiach misia Wojtka opowiada kilka filmów, reportaży i książek. Jego pomniki stoją m.in. w Edynburgu, Krakowie i w Żaganiu. A kilka lat temu pod patronatem IPN powstała gra planszowa, której bohaterem jest sławny niedźwiedź. Opracowały ją siostry Ola i Magda Gąsiorkówny, wtedy uczennice Szkoły Podstawowej nr 63 we Wrocławiu.
Inicjatorem upamiętnienia niezwykłego "żołnierza 2. Korpusu" jest Maciej Korta. Wrocławski prawnik i społecznik napisał o misiu Wojtku:
"Z wielką radością przyjęliśmy wiadomość, że Wrocław dołącza do miast, w których upamiętniono Wojtka – niedźwiedzia brunatnego, który od 1942 r. towarzyszył żołnierzom 2 Korpusu Polskiego gen. Władysława Andersa w drodze z Iranu do Szkocji, przez cały szlak bojowy. To, w jaki sposób Wojtek zasłużył na nadanie mu stopnia kaprala 22 Kompanii Zaopatrywania Artylerii, szczegółowo opisano w powszechnie dostępnych źródłach historycznych dotyczących tego okresu.
Wojtkowi postawiono pomniki w wielu miastach Europy, w tym i w Polsce. Poświęcono mu piosenki, filmy, wydawnictwa pocztowe i emblematy wojskowe. Od tej chwili także w naszym mieście będzie miał swoje miejsce, na które tak bardzo zasłużył, na zawsze pozostając wyjątkowym i wzruszającym symbolem odwagi i wierności, którego tułaczy los symbolicznie przypomina dzieje milionów Polaków, w tym tysięcy tych, którzy po wojnie zasiedlili i odbudowali nasz Wrocław.
Należy szczególnie docenić niepowtarzalny, iście wrocławski projekt przedstawiający Wojtka mocującego się z krasnalem, nawiązujący do jego zabaw z żołnierzami 2 Korpusu.
Dzięki temu i najmłodszym będzie można w przystępny sposób przybliżyć naszą skomplikowaną historię. A że jest ona dla nich interesująca świadczy choćby fakt, że to uczennice wrocławskiej Szkoły Podstawowej nr 63 wymyśliły poświęconą mu grę planszową " Miś Wojtek". Okazuję się więc, że o poważnych sprawach, nie naruszając rangi tematu, można mówić w pięknej artystycznie, acz nieco lżejszej formie.
Dzisiaj słowa podziękowania kierujemy do wszystkich, którzy tak życzliwie odnieśli się do inicjatywy upamiętnienia Wojtka we Wrocławiu.
Na zakończenie, chyba nie tylko w imieniu wrocławskich dzieci, wypada złożyć meldunek: Kapralu Wojtku! Bardzo się cieszymy, że jesteś wśród nas!"
Grażyna i Maciej Kortowie
Dzięki uprzejmości FoRest Bar

Tomasz Wysocki