Pierwsza na Dolnym Śląsku restauracja z menu dla psa i kota

Potrawy ze strusia, indyka, drobiu i inne wykwintności. To wszystko czeka na czworonogi we wrocławskiej restauracji La Habana. Lokal z kuchnią hiszpańską i kubańską jako pierwszy w regionie oferuje także specjalne menu dla psa i kota.

Lokal La Habana od dawna jest w bazie Pets Welcome, jednak teraz Alba Holder Piedra, właścicielka lokalu, nie tylko otwiera przed nimi drzwi ale i zaprasza „do stołu”.

– Kocham zwierzęta i nie widzę powodu, aby nie gościć ich w moim lokalu. Można tutaj przyjść rodzinnie razem z psem czy kotem. Miska z świeżą wodą stała tutaj od dawna, a teraz zwierzęta mogą tutaj zjeść smaczny i zdrowy posiłek – mówi Alba.

Od źródlanej wody po strusinę

W menu znajdziemy między innymi wodę źródlaną dla psa razem z podręczną miseczką, pralinki i cygara mięsne. Są także specjalne „łakotki” dla kotów. Możecie być pewni, że nie zaszkodzą czworonogom bo przygotowane zostały przez firmę O’Canis, która specjalizuje się w zdrowej i pełnowartościowej karmie dla zwierząt.

Dania główne przygotowano między innymi z ryb – suma czy łososia, ale także z dziczyzny. Możemy zamówić pupilom również potrawy z mięsa strusia, gęsiny, przepiórek czy kaczki. Dań, na widok których czworonożnym gościom poleci ślinka, jest cała lista.

Dla psa i kota

– To naprawdę zdrowe jedzenie. Nie ma konserwantów ani ulepszaczy, które mogą powodować alergie i uczulenia u psów, czy kotów – mówi Kinga Gockowska z firmy O’Canis. – Na początku przygotowaliśmy menu tylko dla psów. Potem jednak wraz z panią Albą uzmysłowiliśmy sobie, że także do lokalu mogą przyjść ludzie z kotami, wtedy menu zostało uzupełnione i La Habana serwuje również menu dla kotów.

Kora już przetestowała

Postanowiliśmy sprawdzić jak w rzeczywistości czworonogi czują się w La Habanie. Zabraliśmy tam zaprzyjaźnioną z redakcją czworonożną degustatorkę psich przysmaków - Korę. Na miejscu najbardziej przypadły jej do gustu mięsne przysmaki w kształcie cygar. Serce kory podbiła także właścicielka lokalu, co okazała bardzo wylewnie, po psiemu obcałowując Albę. Suczka na tyle dobrze czuła się w La Habanie, że nie chciała jej opuszczać, kuszona nawet długim spacerem po parku. I to powinna być najlepsza rekomendacja pierwszego w mieście lokalu z menu dla zwierząt.

Jak twierdzi właścicielka La Habany, pomysł spotkał się z wielkim zainteresowaniem. Ludzie przychodzą z psami od dawna – teraz mogą zaserwować pyszny posiłek nie tylko sobie, ale i pupilowi. A jeśli chcecie sami się przekonać jak wygląda restauracja dla dwu i czteronożnych klientów – wybierzcie się tam sami – ale obowiązkowo z psem lub kotem.

Galeria

Beata Jackowska