Dzień Życzliwości 2019: Spotkanie z psycholożką dr Ewą Woydyłło-Osiatyńską

- Empatia otwiera nam drogę do drugiego człowieka – mówi dr Ewa Woydyłło-Osiatyńska, psycholożka i psychoterapeutka, która w Dniu Życzliwości wygłosi wykład na temat empatii. Na spotkanie w Dolnośląskim Centrum Filmowym obowiązują zapisy

Jednym z najbardziej toksycznych współczesnych zjawisk społecznych jest hejt, odmieniany już przez wszystkie przypadki, będący przejawem powszechnej niechęci między ludźmi. Tymczasem, przy okazji Dnia Życzliwości, Pani chce namawiać do dobrego, do empatii.

Będę namawiać do empatii, dlatego, że dzięki niej każdy może osiągnąć to, czego naprawdę szuka. Czyli poczucie więzi, bliskości i zmniejszenia nastroju samotności.

W naszej epoce poczucie samotności jest wszechobecne. Dotyczy już często małych dzieci i ludzi starszych, małżeństw i rodzin wielodzietnych. To jest zjawisko doświadczane przez singli i ludzi uwikłanych w związki, z których nie mogą się wyzwolić. Moglibyśmy przedstawić tu wiele opisów ludzkich losów, w których samotność byłaby wspólnym mianownikiem.

Empatia może wyzwolić z samotności. Nie oznacza to, że nagle mój telefon się rozdzwoni i zaroi się wokół od przyjaciół. Chodzi o to, że zacznę lepiej ludzi rozumieć, a więc także lubić. Mój świat stanie się życzliwszy. Odwrotnością tego jest pustka i stan, w którym nikt mnie nie obchodzi i ja nikogo nie obchodzę.

Dr Ewa Woydyłło-Osiatyńska

Empatia to środek emocjonalno – behawioralny, który pozwala na lepsze odczytanie i rozpoznanie emocji oraz stanu ducha drugiej osoby. Nie ma znaczenia, czy to jest osoba bliska, czy przypadkowo spotkana. Dzięki empatii stajemy się wrażliwsi wobec naszego otoczenia. Zaczynamy się zastanawiać, co druga osoba przeżywa, dlaczego, na przykład, mówi smutnym głosem, z czego to wynika. A wtedy również stajemy się uważniejsi na to, jak sami się do tej osoby odnosimy.

Dzięki empatii kontakt z drugą osobą jest autentyczny. "Nie jestem sama ze sobą cały czas, tylko jestem z tobą, z wieloma osobami". Słowem, empatia otwiera nam drogę do drugiego człowieka.

Empatia to cecha wrodzona?

Tak, rodzimy się z nią. Dzieci w naturalny sposób reagują smutkiem lub płaczem, kiedy mają wrażenie, że ktoś jest krzywdzony, na przykład, kiedy innemu dziecku robiony jest zastrzyk albo uderzy się w kolanko, albo kiedy psu nakłada się kaganiec, czego zwierzę nie lubi. Człowiek w ten sposób wczuwa się w przeżycia innej istoty i przez przeżywanie dowiaduje się, jak świat wygląda. Dziecko będzie współczuło komuś, komu dzieje się krzywda lub gdy kogoś coś boli, będzie chciało się przytulić, pogłaskać, pocieszyć. Czasem dorośli karcą maluchy, gdy te okazują nadmierną uczuciowość i w ten sposób wychowanie niekiedy tłumi odruchy empatii.

W dorosłym życiu przynosi to taki efekt, że nawet bliscy ludzie ze sobą nie rozmawiają o tym co przeżywają, o uczuciach, tylko wygłaszają komunikaty: "Przynieś", "wynieś", "załatw", "zapłać rachunki", "zawiozłeś dziecko na zajęcia?".

Wykład i spotkanie z dr Ewą Woydyłło-Osiatyńską. Dla dzieci warsztaty

Wykład i spotkanie z dr Ewą Woydyłło-Osiatyńską. Dla dzieci warsztaty

Wykład
Termin od 21 listopada 2019 do 21 listopada 2019

Miejsce Dolnośląskie Centrum Filmowe (DCF)

Zobacz

Do empatii zdolne są także zwierzęta, zwłaszcza te, które żyją z człowiekiem. Na przykład, psy, koty odgadują kiedy pan czy pani ma dobry humor, albo ma zmartwienie lub źle się czuje.

Czy zdolność współodczuwania, już utraconą, można odbudować? Jak zadbać o rozwój empatii?

Podam przykład ze szpitala psychiatrycznego, w którym pracowałam. Spotykałam tam osoby, mające problemy psychiczne i życiowe, utrudniające im dobre współżycie z otoczeniem. Terapeuci zalecali im prowadzenie codziennie "dzienniczka uczuć". Chodziło o nauczenie się rozpoznawania i nazywania własnych emocji. To się wydaje proste, ale tylko powierzchownie, bo na pytanie: co czujesz, odpowiadali "dobrze" lub "źle". Dla nich alfabet składał się z początku tylko z dwóch skrajności, nie było nic pomiędzy. Ich komunikacja z bliskimi musiała więc być ułomna, skoro nie potrafili nazwać własnych przeżyć.

Na początku opisywanie uczuć pod koniec dnia było trudne, ale słuchając innych uczestników grupy terapeutycznej ludzie zaczynali stopniowo otwierać się i pisać o tym, że jakaś sytuacja wywołała złość, albo wzruszenie, albo zawstydzenie. Z czasem coraz łatwiej utożsamiali się z kimś, kto przeżywał podobne uczucie.

Czy empatia jest zaraźliwa?

Można tak powiedzieć. Jeżeli w jakiejś sytuacji wczuję się i potrafię się utożsamić z drugą osobą, a więc uświadomię sobie, co ta osoba w danej sytuacji przeżywa, to okaże się, że nie stoimy po przeciwnych stronach, ale po tej samej stronie.

Empatia pozwala reagować na siebie wzajemnie w sposób, który łagodzi konflikt i zwiększa szansę porozumienia. Dzięki empatii możemy zgodzić się na to, że nie we wszystkim musimy się zgadzać, a mimo to możemy pozostawać w przyjaznych relacjach.

Dr Ewa Woydyłło-Osiatyńska o empatii opowie w Dniu Życzliwości, 21 listopada, godz. 18, w Dolnośląskim Centrum Filmowym (ul. Piłsudskiego 64A). Zapisy na spotkanie za pomocą formularza

Tomasz Wysocki