TWG 2017 – hamaki, disco i chillout

We Wrocławiu są setki miejsc, klubów, dyskotek, knajpek, gdzie można dobrze się pobawić, odpocząć, zrelaksować w pojedynkę, we dwoje lub w gronie znajomych. Natomiast wzdłuż Odry i w parkach działają plenerowe knajpki i beach bary, doskonałe miejsce na odpoczynek po dniu wypełnionym sportowymi emocjami.

Można dojechać do centrum Wrocławia i z marszu zacząć zwiedzać knajpy, restauracje, bary, które weekendami wypełniają miejscowi i przyjezdni. Ale można też założony cel osiągnąć poznając po drodze miasto, na przykład od Ostrowa Tumskiego.

Haust historii najlepiej zagryźć zimnym deserem z firmy Polish Lody. Codziennie do okienka na placu Bema ustawia się wielka kolejka. Moda na lody sprawiła, że tego lata we Wrocławiu pojawiło się kolejnych ciekawych miejsc, gdzie można ich spróbować. Potem spacerem przez Wyspę Słodową, mniej studencką niż przez ostatnie sezony, ale z nadzwyczajną aurą, którą tworzą barki – bary przycumowane do niej. Mijamy most Uniwersytecki. Z tego miejsca, aż po plac Wolności czeka na amatorów zabawy setki klubów, dyskotek, restauracji, knajp, barów, bistro i innych miejsc, gdzie można zjeść, potańczyć, porozmawiać, posiedzieć, posłuchać, albo to wszystko na raz w przyjaznej atmosferze.

Tradycyjnie dobrze się tańczy w takich miejscach, jak: Manana, PRL, Casa de la Musica, Schody Donikąd. Zawsze tłoczno jest na parkietach klubów w Pasażu Niepolda, gdzie do wyboru jest kilka lokali Wiernych bywalców ma Szajba, ale w okolicy jest wiele innych dobrych na wieczorne nasiadówki lokali. Kto jeszcze nie był musi zajrzeć do klubogalerii Neon Side – w małym podwórku między św. Antoniego i Ruską wieczór rozświetla kilkanaście zabytkowych wrocławskich neonów.

Klimatyczne uliczki i lokale

Rodowici wrocławianie bawią się w quiz, gdzie który neon wisiał, przyjezdnym wystarczy niebanalna aura małego kolorowego podwórka. Nie gaśnie legenda Mleczarni, gdzie wytrawni barmani i barmanki szykują doskonałe napoje orzeźwiające od rana do późnej nocy. Mityczny Kalambur zyskuje co roku pokolenia nowych bywalców. Dobrym miejscem na poranki, popołudnia i wieczory jest Bułka z Masłem, gdzie do późnej jesieni można posiedzieć w ogrodzie. Szybkie zakąski plus napitki oferują całodobowe popularne: Łubudubu, Przedwojennna, Setka oraz Ambasada.

Jeśli ktoś nie chce błądzić niech wybierze jedną ulicę, np. na Antoniego ma głośną Szajbę, wyciszone Bike Cafe, klimatyczną Szynkarnię i oryginalny Karavan. Jeśli ruszy dalej od centrum, to trafi na ul. Bogusławskiego, gdzie do wyboru są nastrojowe, rozgadane, tłumne: Siwy Dym, Sielanka, Bałagan i ponad dwadzieścia innych klubów.

Zahacz o miejskie plaże

Letnie wieczory i noce to dobry czas na zabawy i chillout pod gołym niebem. Doskonałe miejscówki na taką formę spędzania czasu z przyjaciółmi to nadodrzańskie beach bary. Największa miejska plaża Hot Spot powstała przy Moście Milenijnym. Nieco mniejsze, ale równie ciekawe nadodrzańskie knajpki to Basen i Stara Odra (po obu stronach Mostów Trzebnickich) oraz ZaZoo Bar (przy Ogrodzie Zoologicznym) i Forma Płynna. Tłumy gości przyciąga śródmiejska Odra-Pany przy ul. Witolda oraz Tamka na Wyspie Tamka. Miejskie plaże mają zwykle bogato wyposażone bary, zamiast stolików hamaki i leżaki, a w programie koncerty i wieczory disco.

Czytaj więcej: Wrocławskie plaże miejskie.

Tomasz Wysocki