Gdzie na zimowy spacer we Wrocławiu w czasie lockdownu

Kiedy z powodu lockdownu większość atrakcji jest zamknięta, warto przejść się po Wrocławiu i poznać miejsca ładne, ciekawe i dostępne bez biletów.

Ostrów Tumski przyciąga miłośników spacerów o każdej porze roku. Poza przechadzką po najstarszej części miasta można zajrzeć do katedry. W prezbiterium świątyni prezentowany jest srebrny ołtarz ufundowany przez biskupa Andreasa Jerina.

Pentaptyk (ołtarz z częścią środkową i dwoma parami skrzydeł) powstał w 1591 r., a jego budowa kosztowała 10 tysięcy talarów. Tyle, co średniej wielkości miasto. Wykonawcami dzieła byli protestanccy rzemieślnicy: złotnik Paul Nitsch i malarz Bartholomaeus Fichtenberger.

Przez stulecia ołtarz Jerina był ozdobą matki śląskich kościołów. Podczas oblężenia Festung Breslau został zdemontowany, podzielony i ukryty, a po wojnie nie był już prezentowany.

Dopiero w 2016 r. w skarbcu katedralnym odkryto jego elementy. Okazało się, że zachowało się 80 procent oryginalnej materii dzieła Nitscha i Fichtenbergera, w tym m.in. srebrne figury, malowane skrzydła. Rekonstrukcji wymagała szafa ołtarzowa. Przed Bożym Narodzeniem w 2019 r. ołtarz wrócił do prezbiterium katedry.

Wyspa studentów, bulwar Fizyków

Na każdą porę roku dobre są spacery bulwarami nad Odrą. Jeśli ruszy się przy Hali Targowej i bulwarze Dunikowskiego, to wzdłuż rzeki dojdziemy do kładki przy ogrodzie zoologicznym, a stamtąd już dwa kroki do parku Szczytnickiego i kompleksu wokół Hali Stulecia.

Jeśli jednak pójdzie się w drugą stronę, to do obejrzenia jest zjawiskowa NAWA, plenerowa rzeźba Oskara Zięty na Wyspie Daliowej, a dalej Wyspa Słodowa – zwykle to gwarna enklawa studentów w sercu miasta, dzisiaj wyciszona i spokojna.

Zajrzyjcie na bulwar nad Odrą przy pl. Maxa Borna. Za gmachem Uniwersytetu stoi jedna z naukowych instalacji – urządzenie pozwala sprawdzić, jak rozchodzi się dźwięk. Wkrótce wzdłuż rzeki pojawią się nowe obiekty do eksperymentów i powstanie oryginalny plenerowy park doświadczeń.

I w okolicy Rynku jest kilka ciekawych miejsc, na co dzień mijanych bez refleksji. Zajrzyjcie na Jatki i poznajcie pomnik ku czci zwierząt rzeźnych – to wyjątkowy hołd dla naszych braci mniejszych.

Dwa kroki dalej – przy kamieniczkach Jaś i Małgosia, znajduje się wejście do wrocławskiej krainy krasnoludków. Skoro ponad czterystu z nich rozbiegło się po mieście, to trudno wyobrazić sobie, jaki tumult jest pod ziemią. Sprawdźcie sami, hasło przecież znacie.

To miejsce jest i okazją na refleksje w tonie serio: na ścianie kamieniczki wisi praca Geta Stankiewicza "Zrób to sam", duchowo-moralna prowokacja wobec współczesnych.

Zjawiskowa galeria neonów

Po zmierzchu trzeba koniecznie zajrzeć na podwórku przy ul. Ruskiej 46. Galeria neonów ocalonych z dawnych wrocławskich instytucji, sklepów, miejsc publicznych, to miejsce ładne i ciekawe.

W pobliżu stoi fontanna z alegoriami Walki i Zwycięstwa, wyjątkowe dzieło w klasycznej formie. Stąd już można ruszyć spacerem Promenadą Śródmiejską wzdłuż fosy miejskiej.

Po drodze mijamy gmach Narodowego Forum Muzyki (i grupkę krasnali muzyków) oraz opery. Przyjrzycie się pomnikowi Bolesława Chrobrego (zwłaszcza sylwetce konia) przy Świdnickiej, a potem porównajcie z rzeźbą Amor na Pegazie autorstwa von Gosena, która stoi kilkaset metrów dalej. Różnice w warsztacie da się wyłowić na pierwszy rzut oka.

Ciekawych miejsc wartych zobaczenia lub najzwyczajniej ładnych jest we Wrocławiu mnóstwo, a spacer to doskonała forma relaksu.

 

Tomasz Wysocki